Nazywam się Milena. Będę pisać o różnych dziedzinach twórczości.
Szukaj na tym blogu
wtorek, 23 czerwca 2020
Mój kanał na YouTube - ie
Drodzy Czytelnicy!
Niedawno założyłam swój kanał na YouTube - ie pod nazwą ,,Milena Milagros". Będę się na nim dzielić z Wami swoimi przeżyciami, uchylać rąbka tajemnicy na temat tego, jak wygląda moje codzienne życie, jakie mam pasje, plany i marzenia. Zachęcam do zasubskrybowania mojego kanału, wciśnięcia dzwoneczka, aby na bieżąco otrzymywać powiadomienia o nowych filmach, zostawienia łapki w górę i miłego komentarza. Mam nadzieję, że będziecie miło spędzać czas na moim kanale i zainteresują Was moje filmy. Życzę Wam, abyście lubili wchodzić na mój kanał i aby Wam się on spodobał!
Pozdrawiam serdecznie! :)
Niedawno założyłam swój kanał na YouTube - ie pod nazwą ,,Milena Milagros". Będę się na nim dzielić z Wami swoimi przeżyciami, uchylać rąbka tajemnicy na temat tego, jak wygląda moje codzienne życie, jakie mam pasje, plany i marzenia. Zachęcam do zasubskrybowania mojego kanału, wciśnięcia dzwoneczka, aby na bieżąco otrzymywać powiadomienia o nowych filmach, zostawienia łapki w górę i miłego komentarza. Mam nadzieję, że będziecie miło spędzać czas na moim kanale i zainteresują Was moje filmy. Życzę Wam, abyście lubili wchodzić na mój kanał i aby Wam się on spodobał!
Pozdrawiam serdecznie! :)
wtorek, 2 czerwca 2020
Drodzy Czytelnicy!
Po dłuższej przerwie wracam z moim najnowszym wierszem. Mam nadzieję, że będziecie czytać go z chęcią. Zapraszam do lektury!
Gdzie jestem?
Od lat życie ogrom pytań mi stawia. Kim jestem? Gdzie jestem? Jesteś tu i teraz - każdy nieraz mawia. Gdzie znaleźć odpowiedź? W ptasim świergocie? W ptaków porą wiosenną przylocie? Czy może gdzieś indziej odpowiedź się kryje? Czy wszystko, co znam, za dnia jest w świecie najzwyklejsze, nocą zaś swoim życiem żyje? Odpowiedź odnaleźć można w przyrodzie - w trawie wiosennej promieniami muśniętej, w zimowym chłodzie. W jesiennej ulewie, w tysiącletnim drzewie. Odnaleźć odpowiedź, wbrew pozorom, nietrudno. Dla niektórych prosta, dla innych praca żmudna. W wybuchu wulkanu, odpowiedź ukryta, w źródle krystalicznym pod prąd płynie. Latem, co swym ciepłem, jak koc opatula. Jesienią, co żółcią i czerwienią, żarzy się i tli, wszechobecną szarością się dymi. Zimą, co taflą lodu się szkli. Czy wiosna jest zagadką, dla tych, co skarb wydobyć pod górę szli? Czy coś do odkrycia mi zostało? Czy nadejdą jeszcze takie dni? Kropla szczerości, odwagi płomienie, nieśmiałości szkło czy na jawie sen. Czy dowiem się wreszcie, gdzie jestem i po co? Czy znajdę odkrywania prawdy sens? Saharyjskich piasków wieczne trwanie - u mnie przypomina, w odmętach niewiedzy czekanie. Czekanie na chwilę, która nadejść miała, lecz nie nadchodzi, choć tak czekałam. Czekałam, nie wiem, na co. Czekałam, nie wiem, gdzie. Czekałam, choć czekanie, od osiągnięcia celu oddala mnie. Już teraz wiem, gdzie jestem. Wiem, gdzie swe miejsce mam. Już wiem, jak podążać, ku otworzeniu pragnień bram. Niewiedza była, jest i będzie. Czy wątpliwość jest? Lecz ja chcę być zawsze pewna, co robię, jak i gdzie.
Pozdrawiam serdecznie!
Po dłuższej przerwie wracam z moim najnowszym wierszem. Mam nadzieję, że będziecie czytać go z chęcią. Zapraszam do lektury!
Gdzie jestem?
Od lat życie ogrom pytań mi stawia. Kim jestem? Gdzie jestem? Jesteś tu i teraz - każdy nieraz mawia. Gdzie znaleźć odpowiedź? W ptasim świergocie? W ptaków porą wiosenną przylocie? Czy może gdzieś indziej odpowiedź się kryje? Czy wszystko, co znam, za dnia jest w świecie najzwyklejsze, nocą zaś swoim życiem żyje? Odpowiedź odnaleźć można w przyrodzie - w trawie wiosennej promieniami muśniętej, w zimowym chłodzie. W jesiennej ulewie, w tysiącletnim drzewie. Odnaleźć odpowiedź, wbrew pozorom, nietrudno. Dla niektórych prosta, dla innych praca żmudna. W wybuchu wulkanu, odpowiedź ukryta, w źródle krystalicznym pod prąd płynie. Latem, co swym ciepłem, jak koc opatula. Jesienią, co żółcią i czerwienią, żarzy się i tli, wszechobecną szarością się dymi. Zimą, co taflą lodu się szkli. Czy wiosna jest zagadką, dla tych, co skarb wydobyć pod górę szli? Czy coś do odkrycia mi zostało? Czy nadejdą jeszcze takie dni? Kropla szczerości, odwagi płomienie, nieśmiałości szkło czy na jawie sen. Czy dowiem się wreszcie, gdzie jestem i po co? Czy znajdę odkrywania prawdy sens? Saharyjskich piasków wieczne trwanie - u mnie przypomina, w odmętach niewiedzy czekanie. Czekanie na chwilę, która nadejść miała, lecz nie nadchodzi, choć tak czekałam. Czekałam, nie wiem, na co. Czekałam, nie wiem, gdzie. Czekałam, choć czekanie, od osiągnięcia celu oddala mnie. Już teraz wiem, gdzie jestem. Wiem, gdzie swe miejsce mam. Już wiem, jak podążać, ku otworzeniu pragnień bram. Niewiedza była, jest i będzie. Czy wątpliwość jest? Lecz ja chcę być zawsze pewna, co robię, jak i gdzie.
Pozdrawiam serdecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Link na mój kanał
youtube.com/results?search_query=milena+milagros
-
Drodzy Czytelnicy! Czy zastanawialiście się kiedyś, jak napisać książkę, która bę...
-
Nazywam się Milena. Na swoim blogu będę pisać o twórczości. Pokażę, że twórczość może być zawarta w wielu dziedzinach życia: pisarstwie, rys...
-
Drodzy Czytelnicy! Po dłuższej przerwie wracam z moim najnowszym wierszem. Mam nadzieję, że będziecie czytać go z chęcią. Zapraszam do lekt...