Drodzy Czytelnicy!
Czy mieliście pomysł, by narysować oryginalny, jedyny w swoim rodzaju rysunek? W tym poście przedstawię Wam inspiracje, jak go wykonać.
1. Pomyślmy, co będzie przedstawiał.
2. Poszukajmy inspiracji.
3. Zobaczmy, jakiego typu rysunki są teraz szczególnie podziwiane.
4. Podejmijmy decyzję, czy nasz rysunek będzie cieniowany, czy kolorowy, lub cieniowany z naniesionym kolorem.
5. Pomyślmy, czy przed narysowaniem rysunku wykonać kolorowe tło.
6. Zdecydujmy, czy będziemy oprócz kredek używali pasteli olejnych.
7. Gdy zdecydujemy o użyciu pasteli, możemy delikatnie rozetrzeć je na boki.
8. Brzegi rysunku możemy mocno zaznaczyć ołówkiem.
9. Cały rysunek możemy posypać brokatem w kleju.
10. Oprawmy rysunek.
Mam nadzieję, że rady przydadzą się Wam.
Pozdrawiam serdecznie!
Nazywam się Milena. Będę pisać o różnych dziedzinach twórczości.
Szukaj na tym blogu
poniedziałek, 31 lipca 2017
Jak namalować piękny obraz?
Drodzy Czytelnicy!
Czy zastanawialiście się, jak się udoskonalić w malarstwie? W tym poście przedstawię w kilku krokach, jak to osiągnąć.
1. Pomyślmy, co chcemy przedstawić na obrazie. Kwiaty, zwierzęta itp.?
2. Wybierzmy technikę malowania. Stopniowe rozjaśnianie kolorów na zewnątrz lub do środka, freski nanoszone wykałaczką lub obraz wykonany z samych fresków na kolorowym tle itp.
3. Sprawdźmy, co najchętniej jest podziwiane w bieżących latach.
4. Obraz możemy wykonać zależnie od tego, czy jesteśmy wielbicielami klasyki, czy nowoczesności.
5. Pomyślmy, co może spodobać się innym.
6. Obraz może przedstawiać również różne czynności.
7. Możemy rzucić nowe światło na sztukę pokazywaną za pomocą figur geometrycznych.
8. Możemy pokazać wzór z pasków, kropek itp.
9. Jeśli obraz jest stworzony z fresków na kolorowym tle, najlepiej pokryć freski inną barwą.
10. Należy wybrać stylową ramkę na obraz.
Mam nadzieję, że moje porady przydadzą się Wam.
Pozdrawiam serdecznie!
Czy zastanawialiście się, jak się udoskonalić w malarstwie? W tym poście przedstawię w kilku krokach, jak to osiągnąć.
1. Pomyślmy, co chcemy przedstawić na obrazie. Kwiaty, zwierzęta itp.?
2. Wybierzmy technikę malowania. Stopniowe rozjaśnianie kolorów na zewnątrz lub do środka, freski nanoszone wykałaczką lub obraz wykonany z samych fresków na kolorowym tle itp.
3. Sprawdźmy, co najchętniej jest podziwiane w bieżących latach.
4. Obraz możemy wykonać zależnie od tego, czy jesteśmy wielbicielami klasyki, czy nowoczesności.
5. Pomyślmy, co może spodobać się innym.
6. Obraz może przedstawiać również różne czynności.
7. Możemy rzucić nowe światło na sztukę pokazywaną za pomocą figur geometrycznych.
8. Możemy pokazać wzór z pasków, kropek itp.
9. Jeśli obraz jest stworzony z fresków na kolorowym tle, najlepiej pokryć freski inną barwą.
10. Należy wybrać stylową ramkę na obraz.
Mam nadzieję, że moje porady przydadzą się Wam.
Pozdrawiam serdecznie!
Jak przyrządzić kreatywne danie?
Drodzy Czytelnicy!
Z pewnością zastanawialiście się, jakie danie zaskoczyłoby Waszych gości. W tym poście pokażę, jak to osiągnąć. Pod moimi poradami prezentuję również mój przykładowy przepis, którym możecie się zainspirować.
1. Zanim zaczniemy przygotowywanie dania, uwzględnijmy, w czym gustują nasi goście. Czy wolą egzotyczne, tropikalne dania, czy są bardziej przekonani do pełnej wdzięku klasyki. Mimo to, każde z tych dań powinno zachować w sobie nutę nowoczesności i kreatywności. Do niej można przekonać również osobę zafascynowaną tradycją. Można pokazać, jaka może być czasem dobra odmienność w kuchni.
2. Przeglądajmy książki kucharskie, oglądajmy programy kulinarne. Wzbogacajmy się w niezbędną nam wiedzę.
3. Pomyślmy, czy to będzie danie wykwintne, czy spektakularny deser, który wszystkich zaskoczy itp.
4. Zaopatrzmy się w potrzebne produkty. Zdobądźmy wiedzę, co z czym możemy połączyć.
5. Pomyślmy o przyprawach, które nadadzą silnego aromatu i smaku naszej potrawie.
6. Możemy polać potrawę sosem lub słodką polewą dla podkreślenia smaku.
7. Pomyślmy, jakie dodatki moglibyśmy podać do naszej potrawy. Np. wafle ryżowe, sok itp.
8. Zadbajmy o prezencję i estetykę dania.
9. Udekorujmy potrawę.
10. Cieszmy się smakiem z naszymi gośćmi.
Ciasteczka bez pieczenia z samego kremu
Składniki: Kakao lub pokruszona gorzka czekolada, śmietana, lukier, gwiazdki z czarnej i białej czekolady, miód, jadalne foremki z kruchego ciasta.
1. Śmietanę wymieszajmy z kakao lub czekoladą. Gdy masa uzyska brązowy kolor, przełóżmy ją do foremek, tak by w każdej foremce było jej po tyle samo. Lukrem wykonajmy dowolne wzorki na ciasteczkach.
2. Do kremu w każdej foremce włóżmy po jedną czekoladową gwiazdkę.
3. Na wierzch każdego ciasteczka nanieśmy kropelkę miodu.
4. Zostawmy ciasteczka na noc w lodówce, by stwardniały.
Mam nadzieję, że moje porady i przepis przykładowy będą pomocne.
Pozdrawiam serdecznie!
Z pewnością zastanawialiście się, jakie danie zaskoczyłoby Waszych gości. W tym poście pokażę, jak to osiągnąć. Pod moimi poradami prezentuję również mój przykładowy przepis, którym możecie się zainspirować.
1. Zanim zaczniemy przygotowywanie dania, uwzględnijmy, w czym gustują nasi goście. Czy wolą egzotyczne, tropikalne dania, czy są bardziej przekonani do pełnej wdzięku klasyki. Mimo to, każde z tych dań powinno zachować w sobie nutę nowoczesności i kreatywności. Do niej można przekonać również osobę zafascynowaną tradycją. Można pokazać, jaka może być czasem dobra odmienność w kuchni.
2. Przeglądajmy książki kucharskie, oglądajmy programy kulinarne. Wzbogacajmy się w niezbędną nam wiedzę.
3. Pomyślmy, czy to będzie danie wykwintne, czy spektakularny deser, który wszystkich zaskoczy itp.
4. Zaopatrzmy się w potrzebne produkty. Zdobądźmy wiedzę, co z czym możemy połączyć.
5. Pomyślmy o przyprawach, które nadadzą silnego aromatu i smaku naszej potrawie.
6. Możemy polać potrawę sosem lub słodką polewą dla podkreślenia smaku.
7. Pomyślmy, jakie dodatki moglibyśmy podać do naszej potrawy. Np. wafle ryżowe, sok itp.
8. Zadbajmy o prezencję i estetykę dania.
9. Udekorujmy potrawę.
10. Cieszmy się smakiem z naszymi gośćmi.
Ciasteczka bez pieczenia z samego kremu
Składniki: Kakao lub pokruszona gorzka czekolada, śmietana, lukier, gwiazdki z czarnej i białej czekolady, miód, jadalne foremki z kruchego ciasta.
1. Śmietanę wymieszajmy z kakao lub czekoladą. Gdy masa uzyska brązowy kolor, przełóżmy ją do foremek, tak by w każdej foremce było jej po tyle samo. Lukrem wykonajmy dowolne wzorki na ciasteczkach.
2. Do kremu w każdej foremce włóżmy po jedną czekoladową gwiazdkę.
3. Na wierzch każdego ciasteczka nanieśmy kropelkę miodu.
4. Zostawmy ciasteczka na noc w lodówce, by stwardniały.
Mam nadzieję, że moje porady i przepis przykładowy będą pomocne.
Pozdrawiam serdecznie!
Jak wyrzeźbić model przestrzenny?
Drodzy Czytelnicy!
Czy mieliście kiedyś pomysł, by samodzielnie wyrzeźbić model przestrzenny jakiegoś przedmiotu lub zwierzęcia? W tym poście pokażę, jak go wykonać.
1. Pomyślmy, czego model chcielibyśmy wykonać.
2. Zaopatrzmy się w potrzebne nam mocne materiały.
3. Zróbmy wszystko, aby nasz model jak najbardziej przypominał wzór, z którego korzystamy i czerpiemy inspirację.
4. Czytajmy o tym w Internecie, kupujmy katalogi i poradniki, z których będziemy korzystać podczas pracy nad naszym modelem przestrzennym.
5. Poradźmy się doświadczonego rzeźbiarza, który poradzi, o czym warto pamiętać, wybierając materiał na nasz model.
6. Obróbmy nasz materiał, tak by nadać mu idealny kształt.
7. Zachowajmy odpowiednie proporcje i symetrię.
8. Pomalujmy dowolnym kolorem nasz model przestrzenny.
9. Pomyślmy, gdzie będziemy trzymać nasz model, aby nie uległ uszkodzeniu.
10. Zaprezentujmy innym nasz model.
Mam nadzieję, że moje rady pomogą Wam stworzyć model, o którym marzyliście.
Pozdrawiam serdecznie!
Czy mieliście kiedyś pomysł, by samodzielnie wyrzeźbić model przestrzenny jakiegoś przedmiotu lub zwierzęcia? W tym poście pokażę, jak go wykonać.
1. Pomyślmy, czego model chcielibyśmy wykonać.
2. Zaopatrzmy się w potrzebne nam mocne materiały.
3. Zróbmy wszystko, aby nasz model jak najbardziej przypominał wzór, z którego korzystamy i czerpiemy inspirację.
4. Czytajmy o tym w Internecie, kupujmy katalogi i poradniki, z których będziemy korzystać podczas pracy nad naszym modelem przestrzennym.
5. Poradźmy się doświadczonego rzeźbiarza, który poradzi, o czym warto pamiętać, wybierając materiał na nasz model.
6. Obróbmy nasz materiał, tak by nadać mu idealny kształt.
7. Zachowajmy odpowiednie proporcje i symetrię.
8. Pomalujmy dowolnym kolorem nasz model przestrzenny.
9. Pomyślmy, gdzie będziemy trzymać nasz model, aby nie uległ uszkodzeniu.
10. Zaprezentujmy innym nasz model.
Mam nadzieję, że moje rady pomogą Wam stworzyć model, o którym marzyliście.
Pozdrawiam serdecznie!
Jak skomponować piosenkę?
Drodzy Czytelnicy!
Czy zastanawialiście się, w jaki sposób skomponować piosenkę, z której bylibyście dumni? W tym poście pokażę, jak to zrobić.
1. Zastanówmy się, o czym będziemy ją pisać.
2. Podejmijmy decyzję, jaki to będzie gatunek muzyczny: rock, pop, jazz itp.
3. Zainspirujmy się czymś. Na przykład faktami z naszego życia, tym co aktualnie przeżywamy.
4. Dowiedzmy się, w jakim stylu piosenki są najczęściej słuchane w bieżących latach.
5. Pomyślmy, ile zwrotek jakiej długości będzie miała piosenka.
6. Zdecydujmy ile osób będzie wykonywało utwór. Czy to będzie solista lub solistka, czy duet lub więcej wokalistów.
7. Zachęćmy kogoś, by wykonał nasz utwór, lub samodzielnie stwórzmy z kimś zespół.
8. Do piosenki dobierzmy odpowiednią dynamikę, zanim zostanie zaśpiewana.
9. Pomyślmy, na jakich instrumentach będzie wykonywany akompaniament.
10. Pokażmy naszą piosenkę innym.
Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne.
Pozdrawiam serdecznie!
Czy zastanawialiście się, w jaki sposób skomponować piosenkę, z której bylibyście dumni? W tym poście pokażę, jak to zrobić.
1. Zastanówmy się, o czym będziemy ją pisać.
2. Podejmijmy decyzję, jaki to będzie gatunek muzyczny: rock, pop, jazz itp.
3. Zainspirujmy się czymś. Na przykład faktami z naszego życia, tym co aktualnie przeżywamy.
4. Dowiedzmy się, w jakim stylu piosenki są najczęściej słuchane w bieżących latach.
5. Pomyślmy, ile zwrotek jakiej długości będzie miała piosenka.
6. Zdecydujmy ile osób będzie wykonywało utwór. Czy to będzie solista lub solistka, czy duet lub więcej wokalistów.
7. Zachęćmy kogoś, by wykonał nasz utwór, lub samodzielnie stwórzmy z kimś zespół.
8. Do piosenki dobierzmy odpowiednią dynamikę, zanim zostanie zaśpiewana.
9. Pomyślmy, na jakich instrumentach będzie wykonywany akompaniament.
10. Pokażmy naszą piosenkę innym.
Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne.
Pozdrawiam serdecznie!
niedziela, 11 czerwca 2017
Jak napisać książkę?
Drodzy Czytelnicy!
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak napisać książkę, która będzie interesująca i czytana przez wiele osób? W tym poście pokażę Wam, jak to osiągnąć:
1. Musimy mieć plan realizacji tego pomysłu. Wybierzmy temat, nadajmy imiona bohaterom książki, którą planujemy napisać. Zaplanujmy, gdzie będą się rozgrywały wydarzenia opisane potem przez nas w książce. Pomyślmy, czy książkę chcemy napisać poezją, prozą, czy prozą poetycką. Zastanówmy się, czy nasza książka będzie zawierała w każdym rozdziale kilka lub kilkanaście opowiadań, czy każdy kolejny rozdział będzie kontynuacją poprzedniego.
2. Zainspirujmy się czymś. Na przykład przyrodą, czy ciekawymi zdarzeniami, które rozegrały się w naszym otoczeniu, lub z naszym udziałem. Bardzo kreatywna inspiracja pomoże nam mieć wenę twórczą.
3. Wybierając tytuł, pomyślmy, jaki będzie najlepszy. Dobierzmy go do tematu książki. Pomyślmy o tytułach, które naszym zdaniem się nadają. Dobrze jest też wybrać różne tytuły dla każdego z rozdziałów.
4. Do napisania naszej książki dobierzmy styl i słownictwo, jakie naszym zdaniem jest do niej odpowiednie.
5. Wczujmy się w sytuacje bohaterów. Pomyślmy, co my byśmy zrobili na ich miejscu. To pomoże nam wybrać ciekawe rozwiązanie problemu każdego bohatera. Wybierzmy zaskakujące rozwiązania.
6. Oprócz rozwiązań niektórych problemów bohaterów, zaskakujące powinny być też pozytywne chwile w życiu każdego bohatera. Muszą to być takie momenty, których nikt z Czytelników by się nie spodziewał w naszej książce.
7. Dowiedzmy się, jaki gatunek literacki jest najchętniej czytany przez ludzi w bieżących latach.
8. Przy tworzeniu książki możemy zainspirować się jakimś momentem z książki. Tytuł i imię i nazwisko autora możemy napisać ozdobnym pismem.
9. Poszukajmy wydawnictwa, które będzie odpowiadało naszym potrzebom.
10. Wydajmy i wypromujmy naszą książkę.
Pozdrawiam serdecznie!
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak napisać książkę, która będzie interesująca i czytana przez wiele osób? W tym poście pokażę Wam, jak to osiągnąć:
1. Musimy mieć plan realizacji tego pomysłu. Wybierzmy temat, nadajmy imiona bohaterom książki, którą planujemy napisać. Zaplanujmy, gdzie będą się rozgrywały wydarzenia opisane potem przez nas w książce. Pomyślmy, czy książkę chcemy napisać poezją, prozą, czy prozą poetycką. Zastanówmy się, czy nasza książka będzie zawierała w każdym rozdziale kilka lub kilkanaście opowiadań, czy każdy kolejny rozdział będzie kontynuacją poprzedniego.
2. Zainspirujmy się czymś. Na przykład przyrodą, czy ciekawymi zdarzeniami, które rozegrały się w naszym otoczeniu, lub z naszym udziałem. Bardzo kreatywna inspiracja pomoże nam mieć wenę twórczą.
3. Wybierając tytuł, pomyślmy, jaki będzie najlepszy. Dobierzmy go do tematu książki. Pomyślmy o tytułach, które naszym zdaniem się nadają. Dobrze jest też wybrać różne tytuły dla każdego z rozdziałów.
4. Do napisania naszej książki dobierzmy styl i słownictwo, jakie naszym zdaniem jest do niej odpowiednie.
5. Wczujmy się w sytuacje bohaterów. Pomyślmy, co my byśmy zrobili na ich miejscu. To pomoże nam wybrać ciekawe rozwiązanie problemu każdego bohatera. Wybierzmy zaskakujące rozwiązania.
6. Oprócz rozwiązań niektórych problemów bohaterów, zaskakujące powinny być też pozytywne chwile w życiu każdego bohatera. Muszą to być takie momenty, których nikt z Czytelników by się nie spodziewał w naszej książce.
7. Dowiedzmy się, jaki gatunek literacki jest najchętniej czytany przez ludzi w bieżących latach.
8. Przy tworzeniu książki możemy zainspirować się jakimś momentem z książki. Tytuł i imię i nazwisko autora możemy napisać ozdobnym pismem.
9. Poszukajmy wydawnictwa, które będzie odpowiadało naszym potrzebom.
10. Wydajmy i wypromujmy naszą książkę.
Pozdrawiam serdecznie!
sobota, 10 czerwca 2017
Moja książka - ,,Angela - psie życie z psiego punktu widzenia. Klucz do rozsądku"
Drodzy Czytelnicy!
Oto trzecia część mojej książki pt. ,,Angela - psie życie z psiego punktu widzenia. Klucz do rozsądku". Zapraszam serdecznie do lektury:
,,Angela - psie życie z psiego punktu widzenia - ciąg dalszy. Klucz do rozsądku."
Występują: Angela (suczka), właścicielka Angeli (miła panienka), mama miłej panienki, Reginald (mąż miłej panienki)
Narrator: Trzy lata od narodzin ich dzieci minęły. Z Reginaldem, który to ją niedawno oszukał, dzieci swe miała. Gdy od ich narodzin, trzy lata już minęły, matka przypomniała jej, że przecież wspólnie decyzji o zamążpójściu jej, obie nie podjęły.
Miła panienka: Choć Reginald, oszukał niegdyś mnie, z całego serca, małżonka mojego, ojca dziecin mych, z całego serca, Reginalda kochać nadal chcę!
Mama miłej panienki: Dobrego męża, wychowanka moja, kiedyś wybrała. Falę miłości do niego, wokoło siebie, wtedy wezbrała. Choć ją on oszukał, przebaczyła mu, uczynioną jej krzywdę złowrogą. Poszukać miłości nie jest rzeczą drogą.
Reginald: Wiem, iż jej krzywdę niemałą uczyniłem. Panna miła moja to jest twarz miła, to są ręce, naprawdę miłe.
Miła panienka: Mimo iż Reginald, krzywdy złe mi niegdyś poczynił, to i tak z całego serca go kocham. Pomógł mi przecież przetrwać czas trudny, gdyż okazało się, że mateńka litościwa i kochana moja, to od początku samego, ona to moja stara, lecz dobra macocha.
Mama miłej panienki: Dziękuję ci, za słowa te, naprawdę wzruszające. Cieszę się, iż żywot swój wiedziesz, na ziemi okalanej przez zieleń drzew, które latarnię mają swoją, w żółciach jasnych tonące, złotym kolorem, stworzone słońce.
Narrator: Czas pewien potem, mateńka litościwa jej zmarła. Zgasła matka panience miłej, oraz zniknęło jej, pannie, córce jej, szczęście dawne byłe. W jej cmentarnych murach, łzawy wiersz wyryty, pod suknią Jesieni, skrzętnie ukryty.
Miła panienka: Ostatnia rozmowa nasza, na temat szczęścia mego, dobrze, że mam pod dostatkiem, trochę żywota szczęśliwego.
Narrator: Wkrótce panna miła, dekret złowrogi, jej zmarłej matki odkryła. Reginald, mąż jej kochany i wyśniony, bardzo wtenczas ją wspierał i by jej dopomóc, przemierzał samotnie, wszystkie świata strony. W różne zakątki królestwa spozierał. Dla panny miłej, by odszukać dekretu tego, mroczne tajemnice, ziemie wszelakie, dokładnie, Reginald, panienki miłej, małżonek, skrupulatnie sponiewierał.
Miła panienka: Zabraliśmy w świat, pociechy nasze słodkie. By tajemnice dekretu tego, naprawdę mrocznego, odszukać bezpiecznie. Skorzystaliśmy z mocy rzecznego, blasku naszej ziemi, blasku rzeki naszej, blasku kryształowowodnego.
Reginald: Szczerze chcę, dopomóc jej. Pomóc chcę szczerze, pięknej mej żonie. Lecz złych myśli z przeszłości żony mej, nigdy od nas, chyba nie odgonię.
Miła panienka: Lepsze życie z nim, Reginaldem, mężem mym, nie mogło przyśnić się mi. Od teraz zawsze pragnę szczęśliwie żyć.
Angela: Panno miła, tyś miłością swą do mnie, mnie niegdyś całą okryła.
Miła panienka: Bohaterko moja piękna. Chyba przeszłość moja, rzeczywiście była, dosyć posępna. Swe życie szare, pragnę na dobre odmienić. Teraz doceniam to, że Reginald chciał się niegdyś ze mną, z miłości ożenić.
Angela: A widzisz panienko dobra i miła. Tyś dla niego swe dzieci, z miłości i marzeń, niegdyś powiła.
Miła panienka: Dziękuję ci Angelo, za przydatnych twych rad moc. Pesymizm dawny mój, smętny był jak czarna, wieczna noc.
Angela: Wiem co ja takiego czynię. Ale ty sama szczęście sobie musisz całe przynieść. Na ziemi dawnej twej, miłość twa do Reginalda trwa w zorzy polarnej klejnocie. Już wiem, dlaczego, z powodu smętnej przeszłości swej, przeżywałaś niegdyś bezsenne noce.
Miła panienka: Ach, cieszę się, iż ty tak mądrze to rozumiesz, Angelo, psino ma bohaterska i piękna. Cieszę się też, iż żywot dawny mój smętny pojmujesz, i że trwaniem w mym żywocie, tak bardzo się przejmujesz.
Angela: Dziękuję ci, za tak szczere komplementy. Chciałam pomóc ci zmienić niektóre z życiorysu twego smętne i szare elementy. Chciałam szarugę pesymizmu twego, na zawsze odmienić, byś ty też sama, mogła na dobre się zmienić.
Miła panienka: To nic takiego. Każdy czasem potrzebuje od kogoś, słowa otuchy dobrego.
Angela: Bardzo się ja teraz wzruszyłam. Czy rozumiesz teraz, dlaczego ja zawsze, twoim życiem żyłam?
Miła panienka: Tak, rozumiem teraz, moja psino cię więc. Ciężko było mi znosić, swą niedolę tę.
Angela: A widzisz panno, od kołyski żywiona dziewanną!
Narrator: Wkrótce, Reginald, pilną przysłał, panience depeszę. Chciał włączyć do historii dekretu poszukiwań, poddanych całe, niezliczone rzesze.
Miła panienka: Wreszcie o postępie poszukiwań coś wiem. O dobrym zakończeniu ich, już od dawna, wierząc w to śnię.
Miła panienka: Miłość ma trwa, w zorzy klejnocie. Miłość wielka ma trwa w miedzianym słońca złocie. Ta ma miłość trwa, w modrego nieba przebłyskach. Ona od dawna już blaskiem diamentów, intensywnie błyska. Ta ma wielka miłość trwa w światła rażących przesmykach. Tak jak świerszcz, który w bezchmurne noce, na skrzydlatych swych skrzypcach, od dawien dawna, słodko cyka.
Angela: O miłości swej wielkiej myśląc, budzisz się o złotawym świcie. Tak szczęśliwa, nie byłaś chyba, przez całe swoje życie.
Miła panienka: Jestem szczęśliwa, iż Reginald o mnie tak powiada, że jestem tysiąc razy piękniejsza, niż jesiennej słoty, jasne, złociste rozpogodzenie. Taki komplement od męża swojego, to z pewnością wszystkich kochających małżonków swych, niespełniony sen, niespełnione nigdy, senne marzenie. Moja taka wielka miłość trwa w zorzy lśniącym bursztynie. Kiedyś w Reginaldzie nie chciałam się zakochać, a czas przecież od zawsze, nieubłagalnie płynie...
Angela: Wiem, iż świętą rację ma panna. Ażeby wieść szczęśliwe życie, nie wystarczy, choć smaczna, jedynie niegdyś, spożywana jedynie, przez pannę dziewanna. Sama się kiedyś, o tym przekonałam, bo szczęśliwego żywota swego, nigdy wcześniej ja nie miałam.
Narrator: Wkrótce, Reginald, pilną przysłał, panience depeszę. Chciał włączyć do historii dekretu poszukiwań, poddanych całe, niezliczone rzesze.
Miła panienka: Wreszcie o postępie poszukiwań coś wiem. O dobrym zakończeniu ich, już od dawna, wierząc w to śnię.
Angela: To dobrze, panno śliczna i miła. Lepiej jeszcze by było, gdybyś do męża swego w czasie poszukiwań dołączyła.
Miła panienka: To chyba dobrze, że miłość dopomóc mi chce moja. To bardzo dobrze chyba jest. Nie wiem, czy psychika i dusza moja zdadzą ostateczny test.
Miła panienka: Miłość moja trwa, nie tylko w słonecznożółtym złocie, lecz także w klucza żurawi odlocie, miłość ta moja trwa, nawet w obrabianym przez męża mego drewnie, Reginald przecież nadal, mnie kocha pewnie. Miłość do małżonka mego trwa, w pięknym oceanu szkle. Uczucie to, rozbłysło, na szczęścia mojego tle.
Narrator: Szczęście panienki kwitnie, co jest odziana w niebiosa. A na łożach z gałęzi wierzby, śpi poranna rosa.
Miła panienka: To prawda, wiem iż szczęście moje kwitnie. Do stanu tego nie wystarczą jednak bochenki chleba żytnie. Do tego wystarczy jednak tylko wielka miłość. Kiedyś źle mi się żyło, a żywot mój dawny to była jedna, wielka, miłosna zawiłość.
Angela: Kocham serdecznie tę moją miłą pannę. Nie zważam więc na to, iż w przeszłości swej dalekiej, spożywała jedynie dziewannę.
Narrator: Kilka miesięcy potem, tuż przed jesiennym żurawi odlotem, panna w podróż do archiwum z Reginaldem wyruszyła. Tak ambitna, by o tajemnicach dekretu się dowiedzieć, taka nigdy jeszcze nie była.
Miła panienka: Chcę się dowiedzieć, co macocha moja przed zgonem swym w tym dekrecie, chciała ludzkości powiedzieć. To jest naprawdę interesujące, myśli moje i uwagę moją, całkowicie absorbujące.
Reginald: I słusznie, małżonka moja, niegdyś dobrą drogę życia dla siebie wybrała. Choć niechęć do tej drogi za swego serca głosem, z początku miała.
Miła panienka: Słusznie mój małżonek twierdzi. Gdybym go nie posłuchała, żywot bym swój wiodła, układając w starej drewutni mateńki mojej, całe stosy dębowych żerdzi.
Narrator: Panienka by potem biedna była, gdyby w ten sposób w sercu swej wioski, nadal by żyła. Ona byłaby potem uboga, gdyby przez nią uznana, byłaby za słuszną ta droga.
Miła panienka: Bardzo chciałabym wiedzieć, co macocha moja w tym dekrecie, chciała ludowi z wioski naszej powiedzieć.
Angela: Panienko droga, myślę, że wiem. Chcę sprawdzić, czy jednak mam rację. Nie marzą mi się jednak za to, otrzymane od ludu owacje.
Miła panienka: Przestań Angelo w to nie wierzyć. Nic nie mogło mnie tak mocno, jak wyznanie macochy mojej, psychicznie uderzyć. Nic innego w tym momencie, tak bardzo jak to mnie nie boli. Muszę jednak sama stawić czoła swojej niedoli.
Angela: No cóż, panienko, jak wolisz. Ale na lekcjach od życia, w końcu jak stawić czoła temu lękowi, sama się wyszkolisz.
Miła panienka: Jesteśmy w trakcie do archiwum podróży. A nic chyba, jak niepewność największa, nic chyba tak bardzo nie nuży.
Angela: Jedziemy przecież najwygodniejszym konnym powozem. Powiedz, czy mimo to, czujesz jakbyś była związana grubym powrozem?
Miła panienka: Nie, ja się tak nie czuję. Po prostu tak długiej niepewności, już nie wytrzymuję!
Angela: Spokojnie, panienko moja kochana. Nie po to, byś użalała się nad sobą, byłaś tu wysłana.
Miła panienka: A po co? Po co wysłana byłam tutaj? Czy poszukiwania faktów tych bolesnych, mają jakikolwiek sens? Chyba nie mają. I ja to też już wiem. Chyba faktów żadnych nie znajdę. Wracam do wioski, ukroić jedyną, małą chleba pajdę.
Angela: Nie rezygnuj miła panno, nie rezygnuj, proszę cię. Zawalczysz o lepsze ludzkości dzieje, odgonisz dekretu skutki złe
Narrator: Aż tutaj nagle, panienka miła, spotkała piękną kobietę w berecie. Kim ona dla panny miłej była, czy to zgadniecie?
Miła panienka: W dekrecie przeczytałam, że tę oto kobietę za matkę swą prawdziwą miałam. Jestem córką królestwa władczyni. Nie chcę, by dzieci moje, o tym wiedziały. Że jestem córką władczyni. Nie chcę o tym wspominać przy nich.
Reginald: Żona ma następczynią tronu jest. Jest tronu następczynią królewskiego. A ponieważ tytuł księżniczki posiada, nie pozwolę, by zrezygnowała z niego.
Miła panienka: Ach, nie musisz dla mnie, się tak poświęcać. Nie chcę takiego poświęcania. Zrezygnuj proszę, z podróżowania.
Reginald: To wszystko jest dla ciebie. Jak dla przyszłości twej, bardzo to ważne, ty jeszcze tego chyba, do końca nie wiesz.
Miła panienka: Wiem to Reginaldzie, przecież doskonale. Zapewnień twoich, nie potrzebuję wcale.
Reginald: Zrozum mnie moja śliczna żono. Robię to z troski o twoją przyszłość. Miłością moją jesteś spełnioną.
Miła panienka: Ale naprawdę, proszę cię o to, byś nie zaprzątał sobie głowy, by się o przyszłość mą zatroszczyć, taką robotą.
Reginald: Nie musisz mnie o to, moja żono prosić. Jesteśmy tu przecież po to, aby kolejne fakty, z podróży naszej, do wioski przynosić.
Miła panienka: Ale po co, jak wiem już, kto pełni rolę mej mateńki? Za wszelaką pomoc, naprawdę dzięki.
Reginald: Nie musisz, jak już mówiłem, wcale mi dziękować. Jak tylko zdobędziemy z archiwum wszystkie informacje, zacznij do powrotu do wioski, się już szykować.
Miła panienka: Z przyjemnością. Jednak najpierw pragnę się spotkać, z jej królewską mością.
Reginald: Matką ona jest dla ciebie. Dla ciebie to twoja mateńka najdroższa. Dlaczego smucisz się, że mimo pokrewieństwa bliskiego, jesteś od niej, tysiąckroć uboższa?
Miła panienka: Bo to ona jest jej królewską wysokością. Dla mnie rozłąka taka, jest taką ogromną życiową zawiłością.
Reginald: Pamiętaj, nie wszystko w żywocie to sława i pieniądze. Dla dobrej władczyni najważniejsze są dobre dla ludzi rządze. Tak macocha twoja mawiała, gdy byłaś jeszcze tak bardzo mała. Nadal ona by tak mówiła, gdyby nadal na tym świecie żyła.
Miła panienka: Nie wspominaj mi proszę, o mojej macosze. Wiesz przecież, że przez nią, bagaż nieszczęść życiowych noszę.
Reginald: Ale dlaczego? Nie zaangażujesz w poszukiwaniu dekretu tego złowrogiego, nawet męża swojego ukochanego?
Miła panienka: Nie wiem, jak na żywot nasz, wpłynie dekretu tego treść. Jedno jest pewne: chcę znów spokojne, swoje życie wieść.
Reginald: Przecież jesteśmy małżeństwem. A ty dziewczyną, którą kocham ja szczerze. W naszej misji powodzenie, ja bardzo wierzę.
Pozdrawiam serdecznie!
Oto trzecia część mojej książki pt. ,,Angela - psie życie z psiego punktu widzenia. Klucz do rozsądku". Zapraszam serdecznie do lektury:
,,Angela - psie życie z psiego punktu widzenia - ciąg dalszy. Klucz do rozsądku."
Występują: Angela (suczka), właścicielka Angeli (miła panienka), mama miłej panienki, Reginald (mąż miłej panienki)
Narrator: Trzy lata od narodzin ich dzieci minęły. Z Reginaldem, który to ją niedawno oszukał, dzieci swe miała. Gdy od ich narodzin, trzy lata już minęły, matka przypomniała jej, że przecież wspólnie decyzji o zamążpójściu jej, obie nie podjęły.
Miła panienka: Choć Reginald, oszukał niegdyś mnie, z całego serca, małżonka mojego, ojca dziecin mych, z całego serca, Reginalda kochać nadal chcę!
Mama miłej panienki: Dobrego męża, wychowanka moja, kiedyś wybrała. Falę miłości do niego, wokoło siebie, wtedy wezbrała. Choć ją on oszukał, przebaczyła mu, uczynioną jej krzywdę złowrogą. Poszukać miłości nie jest rzeczą drogą.
Reginald: Wiem, iż jej krzywdę niemałą uczyniłem. Panna miła moja to jest twarz miła, to są ręce, naprawdę miłe.
Miła panienka: Mimo iż Reginald, krzywdy złe mi niegdyś poczynił, to i tak z całego serca go kocham. Pomógł mi przecież przetrwać czas trudny, gdyż okazało się, że mateńka litościwa i kochana moja, to od początku samego, ona to moja stara, lecz dobra macocha.
Mama miłej panienki: Dziękuję ci, za słowa te, naprawdę wzruszające. Cieszę się, iż żywot swój wiedziesz, na ziemi okalanej przez zieleń drzew, które latarnię mają swoją, w żółciach jasnych tonące, złotym kolorem, stworzone słońce.
Narrator: Czas pewien potem, mateńka litościwa jej zmarła. Zgasła matka panience miłej, oraz zniknęło jej, pannie, córce jej, szczęście dawne byłe. W jej cmentarnych murach, łzawy wiersz wyryty, pod suknią Jesieni, skrzętnie ukryty.
Miła panienka: Ostatnia rozmowa nasza, na temat szczęścia mego, dobrze, że mam pod dostatkiem, trochę żywota szczęśliwego.
Narrator: Wkrótce panna miła, dekret złowrogi, jej zmarłej matki odkryła. Reginald, mąż jej kochany i wyśniony, bardzo wtenczas ją wspierał i by jej dopomóc, przemierzał samotnie, wszystkie świata strony. W różne zakątki królestwa spozierał. Dla panny miłej, by odszukać dekretu tego, mroczne tajemnice, ziemie wszelakie, dokładnie, Reginald, panienki miłej, małżonek, skrupulatnie sponiewierał.
Miła panienka: Zabraliśmy w świat, pociechy nasze słodkie. By tajemnice dekretu tego, naprawdę mrocznego, odszukać bezpiecznie. Skorzystaliśmy z mocy rzecznego, blasku naszej ziemi, blasku rzeki naszej, blasku kryształowowodnego.
Reginald: Szczerze chcę, dopomóc jej. Pomóc chcę szczerze, pięknej mej żonie. Lecz złych myśli z przeszłości żony mej, nigdy od nas, chyba nie odgonię.
Miła panienka: Lepsze życie z nim, Reginaldem, mężem mym, nie mogło przyśnić się mi. Od teraz zawsze pragnę szczęśliwie żyć.
Angela: Panno miła, tyś miłością swą do mnie, mnie niegdyś całą okryła.
Miła panienka: Bohaterko moja piękna. Chyba przeszłość moja, rzeczywiście była, dosyć posępna. Swe życie szare, pragnę na dobre odmienić. Teraz doceniam to, że Reginald chciał się niegdyś ze mną, z miłości ożenić.
Angela: A widzisz panienko dobra i miła. Tyś dla niego swe dzieci, z miłości i marzeń, niegdyś powiła.
Miła panienka: Dziękuję ci Angelo, za przydatnych twych rad moc. Pesymizm dawny mój, smętny był jak czarna, wieczna noc.
Angela: Wiem co ja takiego czynię. Ale ty sama szczęście sobie musisz całe przynieść. Na ziemi dawnej twej, miłość twa do Reginalda trwa w zorzy polarnej klejnocie. Już wiem, dlaczego, z powodu smętnej przeszłości swej, przeżywałaś niegdyś bezsenne noce.
Miła panienka: Ach, cieszę się, iż ty tak mądrze to rozumiesz, Angelo, psino ma bohaterska i piękna. Cieszę się też, iż żywot dawny mój smętny pojmujesz, i że trwaniem w mym żywocie, tak bardzo się przejmujesz.
Angela: Dziękuję ci, za tak szczere komplementy. Chciałam pomóc ci zmienić niektóre z życiorysu twego smętne i szare elementy. Chciałam szarugę pesymizmu twego, na zawsze odmienić, byś ty też sama, mogła na dobre się zmienić.
Miła panienka: To nic takiego. Każdy czasem potrzebuje od kogoś, słowa otuchy dobrego.
Angela: Bardzo się ja teraz wzruszyłam. Czy rozumiesz teraz, dlaczego ja zawsze, twoim życiem żyłam?
Miła panienka: Tak, rozumiem teraz, moja psino cię więc. Ciężko było mi znosić, swą niedolę tę.
Angela: A widzisz panno, od kołyski żywiona dziewanną!
Narrator: Wkrótce, Reginald, pilną przysłał, panience depeszę. Chciał włączyć do historii dekretu poszukiwań, poddanych całe, niezliczone rzesze.
Miła panienka: Wreszcie o postępie poszukiwań coś wiem. O dobrym zakończeniu ich, już od dawna, wierząc w to śnię.
Miła panienka: Miłość ma trwa, w zorzy klejnocie. Miłość wielka ma trwa w miedzianym słońca złocie. Ta ma miłość trwa, w modrego nieba przebłyskach. Ona od dawna już blaskiem diamentów, intensywnie błyska. Ta ma wielka miłość trwa w światła rażących przesmykach. Tak jak świerszcz, który w bezchmurne noce, na skrzydlatych swych skrzypcach, od dawien dawna, słodko cyka.
Angela: O miłości swej wielkiej myśląc, budzisz się o złotawym świcie. Tak szczęśliwa, nie byłaś chyba, przez całe swoje życie.
Miła panienka: Jestem szczęśliwa, iż Reginald o mnie tak powiada, że jestem tysiąc razy piękniejsza, niż jesiennej słoty, jasne, złociste rozpogodzenie. Taki komplement od męża swojego, to z pewnością wszystkich kochających małżonków swych, niespełniony sen, niespełnione nigdy, senne marzenie. Moja taka wielka miłość trwa w zorzy lśniącym bursztynie. Kiedyś w Reginaldzie nie chciałam się zakochać, a czas przecież od zawsze, nieubłagalnie płynie...
Angela: Wiem, iż świętą rację ma panna. Ażeby wieść szczęśliwe życie, nie wystarczy, choć smaczna, jedynie niegdyś, spożywana jedynie, przez pannę dziewanna. Sama się kiedyś, o tym przekonałam, bo szczęśliwego żywota swego, nigdy wcześniej ja nie miałam.
Narrator: Wkrótce, Reginald, pilną przysłał, panience depeszę. Chciał włączyć do historii dekretu poszukiwań, poddanych całe, niezliczone rzesze.
Miła panienka: Wreszcie o postępie poszukiwań coś wiem. O dobrym zakończeniu ich, już od dawna, wierząc w to śnię.
Angela: To dobrze, panno śliczna i miła. Lepiej jeszcze by było, gdybyś do męża swego w czasie poszukiwań dołączyła.
Miła panienka: To chyba dobrze, że miłość dopomóc mi chce moja. To bardzo dobrze chyba jest. Nie wiem, czy psychika i dusza moja zdadzą ostateczny test.
Miła panienka: Miłość moja trwa, nie tylko w słonecznożółtym złocie, lecz także w klucza żurawi odlocie, miłość ta moja trwa, nawet w obrabianym przez męża mego drewnie, Reginald przecież nadal, mnie kocha pewnie. Miłość do małżonka mego trwa, w pięknym oceanu szkle. Uczucie to, rozbłysło, na szczęścia mojego tle.
Narrator: Szczęście panienki kwitnie, co jest odziana w niebiosa. A na łożach z gałęzi wierzby, śpi poranna rosa.
Miła panienka: To prawda, wiem iż szczęście moje kwitnie. Do stanu tego nie wystarczą jednak bochenki chleba żytnie. Do tego wystarczy jednak tylko wielka miłość. Kiedyś źle mi się żyło, a żywot mój dawny to była jedna, wielka, miłosna zawiłość.
Angela: Kocham serdecznie tę moją miłą pannę. Nie zważam więc na to, iż w przeszłości swej dalekiej, spożywała jedynie dziewannę.
Narrator: Kilka miesięcy potem, tuż przed jesiennym żurawi odlotem, panna w podróż do archiwum z Reginaldem wyruszyła. Tak ambitna, by o tajemnicach dekretu się dowiedzieć, taka nigdy jeszcze nie była.
Miła panienka: Chcę się dowiedzieć, co macocha moja przed zgonem swym w tym dekrecie, chciała ludzkości powiedzieć. To jest naprawdę interesujące, myśli moje i uwagę moją, całkowicie absorbujące.
Reginald: I słusznie, małżonka moja, niegdyś dobrą drogę życia dla siebie wybrała. Choć niechęć do tej drogi za swego serca głosem, z początku miała.
Miła panienka: Słusznie mój małżonek twierdzi. Gdybym go nie posłuchała, żywot bym swój wiodła, układając w starej drewutni mateńki mojej, całe stosy dębowych żerdzi.
Narrator: Panienka by potem biedna była, gdyby w ten sposób w sercu swej wioski, nadal by żyła. Ona byłaby potem uboga, gdyby przez nią uznana, byłaby za słuszną ta droga.
Miła panienka: Bardzo chciałabym wiedzieć, co macocha moja w tym dekrecie, chciała ludowi z wioski naszej powiedzieć.
Angela: Panienko droga, myślę, że wiem. Chcę sprawdzić, czy jednak mam rację. Nie marzą mi się jednak za to, otrzymane od ludu owacje.
Miła panienka: Przestań Angelo w to nie wierzyć. Nic nie mogło mnie tak mocno, jak wyznanie macochy mojej, psychicznie uderzyć. Nic innego w tym momencie, tak bardzo jak to mnie nie boli. Muszę jednak sama stawić czoła swojej niedoli.
Angela: No cóż, panienko, jak wolisz. Ale na lekcjach od życia, w końcu jak stawić czoła temu lękowi, sama się wyszkolisz.
Miła panienka: Jesteśmy w trakcie do archiwum podróży. A nic chyba, jak niepewność największa, nic chyba tak bardzo nie nuży.
Angela: Jedziemy przecież najwygodniejszym konnym powozem. Powiedz, czy mimo to, czujesz jakbyś była związana grubym powrozem?
Miła panienka: Nie, ja się tak nie czuję. Po prostu tak długiej niepewności, już nie wytrzymuję!
Angela: Spokojnie, panienko moja kochana. Nie po to, byś użalała się nad sobą, byłaś tu wysłana.
Miła panienka: A po co? Po co wysłana byłam tutaj? Czy poszukiwania faktów tych bolesnych, mają jakikolwiek sens? Chyba nie mają. I ja to też już wiem. Chyba faktów żadnych nie znajdę. Wracam do wioski, ukroić jedyną, małą chleba pajdę.
Angela: Nie rezygnuj miła panno, nie rezygnuj, proszę cię. Zawalczysz o lepsze ludzkości dzieje, odgonisz dekretu skutki złe
Narrator: Aż tutaj nagle, panienka miła, spotkała piękną kobietę w berecie. Kim ona dla panny miłej była, czy to zgadniecie?
Miła panienka: W dekrecie przeczytałam, że tę oto kobietę za matkę swą prawdziwą miałam. Jestem córką królestwa władczyni. Nie chcę, by dzieci moje, o tym wiedziały. Że jestem córką władczyni. Nie chcę o tym wspominać przy nich.
Reginald: Żona ma następczynią tronu jest. Jest tronu następczynią królewskiego. A ponieważ tytuł księżniczki posiada, nie pozwolę, by zrezygnowała z niego.
Miła panienka: Ach, nie musisz dla mnie, się tak poświęcać. Nie chcę takiego poświęcania. Zrezygnuj proszę, z podróżowania.
Reginald: To wszystko jest dla ciebie. Jak dla przyszłości twej, bardzo to ważne, ty jeszcze tego chyba, do końca nie wiesz.
Miła panienka: Wiem to Reginaldzie, przecież doskonale. Zapewnień twoich, nie potrzebuję wcale.
Reginald: Zrozum mnie moja śliczna żono. Robię to z troski o twoją przyszłość. Miłością moją jesteś spełnioną.
Miła panienka: Ale naprawdę, proszę cię o to, byś nie zaprzątał sobie głowy, by się o przyszłość mą zatroszczyć, taką robotą.
Reginald: Nie musisz mnie o to, moja żono prosić. Jesteśmy tu przecież po to, aby kolejne fakty, z podróży naszej, do wioski przynosić.
Miła panienka: Ale po co, jak wiem już, kto pełni rolę mej mateńki? Za wszelaką pomoc, naprawdę dzięki.
Reginald: Nie musisz, jak już mówiłem, wcale mi dziękować. Jak tylko zdobędziemy z archiwum wszystkie informacje, zacznij do powrotu do wioski, się już szykować.
Miła panienka: Z przyjemnością. Jednak najpierw pragnę się spotkać, z jej królewską mością.
Reginald: Matką ona jest dla ciebie. Dla ciebie to twoja mateńka najdroższa. Dlaczego smucisz się, że mimo pokrewieństwa bliskiego, jesteś od niej, tysiąckroć uboższa?
Miła panienka: Bo to ona jest jej królewską wysokością. Dla mnie rozłąka taka, jest taką ogromną życiową zawiłością.
Reginald: Pamiętaj, nie wszystko w żywocie to sława i pieniądze. Dla dobrej władczyni najważniejsze są dobre dla ludzi rządze. Tak macocha twoja mawiała, gdy byłaś jeszcze tak bardzo mała. Nadal ona by tak mówiła, gdyby nadal na tym świecie żyła.
Miła panienka: Nie wspominaj mi proszę, o mojej macosze. Wiesz przecież, że przez nią, bagaż nieszczęść życiowych noszę.
Reginald: Ale dlaczego? Nie zaangażujesz w poszukiwaniu dekretu tego złowrogiego, nawet męża swojego ukochanego?
Miła panienka: Nie wiem, jak na żywot nasz, wpłynie dekretu tego treść. Jedno jest pewne: chcę znów spokojne, swoje życie wieść.
Reginald: Przecież jesteśmy małżeństwem. A ty dziewczyną, którą kocham ja szczerze. W naszej misji powodzenie, ja bardzo wierzę.
Pozdrawiam serdecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Link na mój kanał
youtube.com/results?search_query=milena+milagros
-
Drodzy Czytelnicy! Czy zastanawialiście się kiedyś, jak napisać książkę, która bę...
-
Nazywam się Milena. Na swoim blogu będę pisać o twórczości. Pokażę, że twórczość może być zawarta w wielu dziedzinach życia: pisarstwie, rys...
-
Drodzy Czytelnicy! Napisałam książkę pt. ,,Angela - psie życie z psiego punktu widzen...
